Historia Shadow (aktualizacje)

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/shadow-bardzo-cierpi-ale-walczy

2026-06-05
Lekarze Shadowa wykonują ogrom pracy, żeby dać mu szansę. Wczoraj został zebrany zespół chirurgiczny, który opracował jego rozległe rany, oczyścił je i przygotował do dalszego leczenia. To był dopiero początek bardzo długiej drogi.

Shadow wymaga wykonywania opatrunków kilka razy dziennie. Jest na silnych wlewach przeciwbólowych, bo naszym absolutnym priorytetem jest to, żeby nie cierpiał bardziej, niż już cierpiał.

Na ten moment nie jest w stanie normalnie chodzić, ani samodzielnie funkcjonować. Przed nim tygodnie, a być może miesiące leczenia, kolejnych procedur i rekonwalescencji.

Nie wiemy jeszcze, dokąd zaprowadzi nas ta walka. Wiemy, że nie możemy odwrócić wzroku od psa, który przeżył coś tak strasznego i mimo wszystko nadal żyje.

Jeśli chcecie zobaczyć więcej zdjęć Shadowa i poznać szczegóły jego historii, link do naszej strony znajdziecie w komentarzu.

Bardzo prosimy o dalsze wsparcie. Każdy dzień jego hospitalizacji generuje kolejne koszty, a przecież każdy opatrunek, lek, każda godzina pracy lekarzy to kolejny krok w stronę życia bez bólu.

Shadow nie może jeszcze o siebie zawalczyć, dlatego dziś walczymy my za niego. Błagamy Was, żebyście byli częścią tej walki.

————————————-

Pierwszy raz w życiu prosiliśmy lekarzy, aby pozwolili mu odejść. Nie pamiętamy drugiego takiego przypadku. Kiedy zobaczyliśmy Shadowa, po prostu pękło nam serce. Zobaczyliśmy psa, który przeszedł coś tak strasznego, że trudno to w ogóle opisać słowami.

Znalazł go w lesie człowiek, który nie potrafił odwrócić wzroku. Nie przeszedł obojętnie, zadzwonił na policję, aby ustalić jakieś dalsze działanie. Tak Shadow trafił do Kasi Gromskiej pod Radomiem, a później pod naszą opiekę.

Jego ciało jest jedną wielką raną. Ogromne rany kłute, a w każdej z nich larwy much. Oderwana moszna. Skóra na grzbiecie wygląda tak, jakby ktoś wylał na niego gorący olej. Nie wiemy, co się wydarzyło – nie wiemy, czy zrobiło to zwierzę, czy człowiek. Może nawet nie chcemy wiedzieć? Niezależnie od odpowiedzi, wiemy, że ten pies cierpiał bardzo długo.

Patrzyliśmy na niego i czuliśmy bezsilność – taką zwyczajną ludzką rozpacz, że gdzieś na końcu świata był pies, który przechodził przez to wszystko zupełnie sam. Lekarze powiedzieli jednak, że chcą walczyć i chcą dać mu szansę. Obiecali nam, że zrobią wszystko, żeby już nigdy nic go nie bolało.

Dziś Shadow jest na bardzo silnych lekach przeciwbólowych. Większość czasu śpi. W dalszym ciągu trwa oczyszczanie ran i ratowanie tego, co jeszcze można uratować.

Przed nim długa droga, a przed nami ogromne koszty. Wiemy, że prosimy często, ale kiedy patrzymy na Shadowa, naprawdę nie umiemy przejść obok niego obojętnie. Jeśli lekarze uwierzyli, że warto o niego walczyć, to my też chcemy. Błagamy, pomóżcie nam dać mu tę szansę, bo jeśli ktoś zasłużył, żeby w końcu przestało boleć, to właśnie Shadow.

𝗕𝗟𝗜𝗞 𝗻𝗮 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻 𝟳𝟵𝟱 𝟴𝟵𝟬 𝟴𝟵𝟬
Millenium: 34116022020000000484127774
IBAN: PL 34116022020000000484127774
SWIFT: BIGBPLPW
Nowy Białynin 43 96-513 Nowa Sucha
𝗣𝗮𝘆𝗣𝗮𝗹 – 𝐟𝘂𝗻𝗱𝗮𝗰𝗷𝗮𝐣𝘂𝗱𝘆𝘁𝗮@𝘄𝗽.𝗽𝗹

WESPRZYJ SHADOW: