12 lat różnicy. Tylko tyle, i aż tyle czasu poświęciliśmy na rozbudowę naszego Szczeniaczkowa, niegdyś po prostu domu tymczasowego. To dzięki Waszemu zaangażowaniu, wpłatom i naszej niezłomności by ciągle pomagać, tym których inni przekreślają.
Jednak dzisiaj, znowu wiele osób pyta po co nam kontener za 120 tysięcy? Jak w jednym kontenerze chcecie ratować 24 psy? Już tłumaczymy najprościej jak się da.
Ten kontener to miejsce, które pomieści dwadzieścia cztery psy według nowych przepisów. Weźmy na tapetę samą kwarantannę, czyli pierwsze miejsce, do którego trafia każdy nowy pies zanim dołączy do reszty. Tam jest obserwowany, diagnozowany i zabezpieczany medycznie. Tak wymagają przepisy i tak jest najbezpieczniej dla wszystkich zwierząt.
Kwarantanna trwa 2 tygodnie, a rok ma ich aż 52, więc w jednym kontenerze możemy przeprowadzić 26 takich tur. 26 tur mnożąc przez 24 psy daje ponad 600 psów w ciągu roku, które dzięki temu miejscu będą mogły do nas trafić, zostać zdiagnozowane i ruszyć dalej w drogę do nowego życia.
Teraz najprostsza matematyka. 120 000 zł podzielone przez 600 psów to około 200 zł. To oznacza, że stworzenie miejsca, które pozwala uratować jednego psa, kosztuje 200 zł. 200 zł za realną szansę dla psa, który nie zostanie tam, gdzie był głód, choroba albo zwykłe zapomnienie.
Dlatego walczymy o ten kontener, bo to nie jest kawałek blachy za 120 tysięcy. To ponad 600 psów rocznie, które dzięki niemu dostaną swoją szansę.
Nie mamy na to pieniędzy ‼️ Od 18 marca wchodzą w życie nowe przepisy – wszyscy już o tym wiedzą. Dla wielu miejsc takich jak nasze to ogromne wyzwanie, bo oznacza konieczność dostosowania całej infrastruktury do nowych wymagań. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby zdążyć.
Udało nam się już położyć kostkę pod kontenery, które mają u nas stanąć. To był pierwszy krok, bardzo ważny, ale niestety dopiero początek drogi. Same kontenery wciąż muszą zostać kupione i postawione, a bez nich nie będziemy mogli dalej funkcjonować tak, jak do tej pory.
Dlatego z ogromnym bólem serca zaczęliśmy odmawiać przyjęć. Także tych z terenów Sobolewa. Okoliczne pomagaczki, zostają z tymi psami same – z telefonami, prośbami o pomoc i ze świadomością, że nie mają gdzie ich zawieźć. To jest dla nas straszne uczucie, bo pomaganie zawsze było dla nas oczywiste. Nigdy nie chcieliśmy zamykać drzwi przed żadnym zwierzęciem w potrzebie.
Dziś jednak stoimy pod ścianą. Błagamy Was o pomoc w zakupie tych kontenerów. To naprawdę konieczność, żeby od 18 marca nasze psy mogły mieszkać w warunkach zgodnych z nowymi przepisami i żeby to miejsce w ogóle mogło dalej istnieć.
Jeśli nie damy rady tego zrobić, konsekwencje mogą być dramatyczne. Teraz nie potrafimy nawet pomyśleć o tym, co stanie się wtedy z naszymi psami. Obiecujemy jedno. Jeśli pomożecie nam postawić te kontenery, wrócimy do tego, co robiliśmy zawsze. Będziemy dalej przyjmować psy, ratować je, leczyć i szukać im domów. Tak jak robiliśmy to przez wszystkie te lata. Błagamy Was o wsparcie. Dzisiaj to od Was zależy, czy to nasze wymarzone miejsce będzie mogło dalej ratować życie.
𝗕𝗟𝗜𝗞 𝗻𝗮 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻 𝟳𝟵𝟱 𝟴𝟵𝟬 𝟴𝟵𝟬
Millenium: 34116022020000000484127774
IBAN: PL 34116022020000000484127774
SWIFT: BIGBPLPW
Nowy Białynin 43 96-513 Nowa Sucha
𝗣𝗮𝘆𝗣𝗮𝗹 – 𝐟𝘂𝗻𝗱𝗮𝗰𝗷𝗮𝐣𝘂𝗱𝘆𝘁𝗮@𝘄𝗽.𝗽𝗹
WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA: