Historia Pluto (aktualizacje)

2026-06-17
Pluto, nasz chłopak z tajemniczej historii nadal walczy, ale niestety przed nim wciąż bardzo długa droga.

Ze względu na problem z odpływem wydzieliny lekarze musieli założyć dren po prawej stronie. Rany goją się powoli i na ten moment nie są jeszcze gotowe do ostatecznego zaopatrzenia chirurgicznego. Wszyscy czekają, aż będzie można bezpiecznie wykonać kolejne zabiegi.

Pojawiły się również problemy z oddawaniem moczu. Pluto został tymczasowo zacewnikowany. To efekt bardzo poważnych obrażeń, bo okolice miednicy zostały dosłownie zmasakrowane.

Pluto, mimo wszystko, nie poddaje się. Znosi kolejne procedury, badania i dni w szpitalu. Każdego dnia udowadnia, że chce żyć. My też nie zamierzamy się poddać, ale bardzo potrzebujemy Waszej pomocy. Na zbiórce nadal brakuje ponad 9 tysięcy złotych, a wszyscy wiemy już, że to nie będzie szybkie leczenie. To będą kolejne wizyty, zabiegi, opatrunki, badania i tygodnie dochodzenia do siebie.

Dlatego błagamy Was o dalsze wsparcie. Jeśli możecie wpłacić choć kilka złotych, zróbcie to prosimy. Jeśli nie możecie, udostępnijcie jego historię.

𝗕𝗟𝗜𝗞 𝗻𝗮 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻 𝟳𝟵𝟱 𝟴𝟵𝟬 𝟴𝟵𝟬
Millenium: 34116022020000000484127774
IBAN: PL 34116022020000000484127774
SWIFT: BIGBPLPW
Nowy Białynin 43 96-513 Nowa Sucha
𝗣𝗮𝘆𝗣𝗮𝗹 – 𝐟𝘂𝗻𝗱𝗮𝗰𝗷𝗮𝐣𝘂𝗱𝘆𝘁𝗮@𝘄𝗽.𝗽𝗹

WESPRZYJ PLUTO:

————————————-

2026-06-05
Założono mu dren na prawą stronę, bo był problem z odpływem wydzieliny, rany goją się powoli i na razie czekamy na ustabilizowanie ich aby móc zaopatrzyć chirurgicznie, mamy też problem z siusianiem, ale został zacewnikowany chwilowo i to wynik obrażeń jednak okolice miednicy zostały bardzo poturbowane.

————————————-

Podobno pies przybłąkał się do jednego z gospodarstw. Podobno szukano dla niego pomocy, ale prawda jest taka, że my sami nadal nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się temu młodemu psu.

Kiedy tam trafił, siedział zamknięty w komórce w fatalnym stanie. To nie jest pies tych ludzi, a obrażenia wyglądają na świeże, ale wiele rzeczy zwyczajnie się tutaj nie składa. Nawet lekarze zastanawiają się, co mogło doprowadzić do tak potwornych ran.

Najbardziej przypomina to bardzo drastyczne pogryzienie i naprawdę ciężko na to patrzeć. To jeszcze dzieciak, młody pies, który zamiast poznawać świat i czuć się bezpiecznie, cierpi i walczy o siebie.

Bardzo boimy się tego, co będzie dalej, bo takie rany w tych warunkach bardzo szybko mogą się zainfekować. Dlatego błagamy Was o pomoc, przyjmujemy go?

𝗕𝗟𝗜𝗞 𝗻𝗮 𝘁𝗲𝗹𝗲𝗳𝗼𝗻 𝟳𝟵𝟱 𝟴𝟵𝟬 𝟴𝟵𝟬
Millenium: 34116022020000000484127774
IBAN: PL 34116022020000000484127774
SWIFT: BIGBPLPW
Nowy Białynin 43 96-513 Nowa Sucha
𝗣𝗮𝘆𝗣𝗮𝗹 – 𝐟𝘂𝗻𝗱𝗮𝗰𝗷𝗮𝐣𝘂𝗱𝘆𝘁𝗮@𝘄𝗽.𝗽𝗹

WESPRZYJ NASZE DZIAŁANIA: