Kruszynka odeszła. Jej maleńkie, wycieńczone kilkoma wadami ciałko poddało się. Mimo nadludzkich starań lekarzy, determinacji i wiary – nie udało się. Bywaj, mała wielka wojowniczko. Pobiegłaś za Tęczowy Most, a tam czeka Cię już tylko spokój i szczęście. Tak bardzo nam przykro. Tak bardzo smutno. I choć byłaś z nami przez małą chwilkę – tak pusto!

Z całego serca dziękujemy wspaniałym Lekarzom, którzy dla Kruszynki zrobili wszystko, co w ludzkiej mocy. Dziękujemy także Wam Kochani – za pomoc, wsparcie, każdy grosz, który przelaliście ufając, że i tym razem zobaczycie happy end. Z PEŁNĄ HOSTORIĄ KRUSZYNKI MOŻESZ ZAPOZNAĆ SIĘ, WCHODZĄC W ZAKŁADKĘ INTERWENCJE